31 październik 2016

Ekonomia współdzielenia. Rozwój nowych form działalności gospodarczej

Udostępnij

Zjawiskiem, na które zwraca się coraz częściej uwagę w państwach członkowskich Unii Europejskiej, jest coś, co określa się jako sharing economy albo collaborative economy. W Polsce nazywa się to po prostu ekonomią współdzielenia. Szybki rozrost sektora związanego z nowymi technologiami powoduje stały rozwój nowych i konkurencyjnych (nie tylko cenowo) usług, które według Komisji Europejskiej mogą z korzyścią wpłynąć na wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy w UE o tyle, o ile będą regulowane i rozwijane w odpowiedzialny sposób.

 

Skąd się wzięła ekonomia współdzielenia?

W większości przypadków usługi tego typu powstały z inicjatywy samych konsumentów będących bądź niezadowolonymi z dotychczas dostępnych na rynku usług podobnych, bądź chcących wprowadzić coś zupełnie innowacyjnego, a zarazem korzystniejszego cenowo dla korzystających, omijając częstokroć różnego rodzaju pośredników. Internet i digitalizacja sprawiły, że koszt bezpośredniego dotarcia producenta do konsumenta staje się bardzo niski. W ten sposób z jednej strony wracamy do sytuacji sprzed stuleci, kiedy wymiana następowała głownie w wyniku bezpośredniego kontaktu konsumentów, a tak naprawdę – producentów, którzy jednocześnie są konsumentami. Z drugiej wymiana ta nie podlega takim jak dawniej ograniczeniom, bowiem dzięki nowym narzędziom komunikacji i analityce danych jesteśmy w stanie błyskawicznie skojarzyć z sobą osoby, które nie mają żadnego fizycznego kontaktu, a często są od siebie niezwykle odlegli.

 

Ponieważ rozwój tego typu usług budził sprzeciw konkurencji w wielu krajach członkowskich UE, Komisja Europejska nie mogła pozostać obojętna na to nowe zjawisko. W dniu 24 września 2015 r. rozpoczęto publiczne konsultacje na temat: „Otoczenie regulacyjne platform i pośredników internetowych, przetwarzania danych, chmur obliczeniowych i gospodarki współpracy”. Zdefiniowano przy tym gospodarkę współpracy, jako polegającą na łączeniu osób fizycznych i prawnych za pomocą platform internetowych (platform gospodarki współpracy), aby umożliwić im świadczenie usług lub wspólne korzystanie z aktywów, zasobów, czasu, umiejętności lub kapitału, nierzadko w ograniczonym czasie i bez przekazywania praw własności[1].

 

Model biznesowy ekonomii współdzielenia

Model biznesowy, na którym bazują platformy ekonomii współdzielenia, wydaje się dość prosty: platforma zazwyczaj łączy osoby oferujące usługi lub produkty z osobami, które tych produktów bądź usług potrzebują. Następuje zatem wymiana gospodarcza (np. usługa za usługę, towar za towar, pieniądze za nocleg, pieniądze za przejazd), w ramach której wyróżnić można trzy rodzaje podmiotów:

  • operatora platformy;
  • osobę oferującą swoje usługi/produkty;
  • osobę korzystającą z oferowanych usług/produktów.

 

Z punktu widzenia prawa należałoby zatem najpierw ustalić, kim są podmioty uczestniczące w wymianie gospodarczej bazującej na sharing economy. Następnie zaś – jakie stosunki prawne łączą agentów gospodarczych działających w ramach ekonomii współdzielenia. Kolejno, wynik takiej analizy będzie miał wpływ na ustalenie zakresu ich praw i obowiązków, a także, w przypadku gdy wymiana okaże się wadliwa, ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Dodatkowo, wpływ na te relacje mogą mieć przepisy dotyczące ochrony konsumentów, ochrony danych osobowych czy zasad świadczenia usług drogą elektroniczną.

 

Uregulowanie w Kodeksie cywilnym

Można uznać, że wszystkie te relacje prawne będą funkcjonować na podstawie tzw. swobody umów (art. 3531 Kodeksu cywilnego). Biorąc to pod uwagę, strony zawierająceumowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania o tyle,o ile jego treść lub cel nie sprzeciwiają się przepisom, naturzestosunku lub zasadom współżycia społecznego. W praktyce,stosunki takie są oparte najczęściej na modelu najbardziejpopularnych umów uregulowanych w Kodeksie cywilnym,czyli umowach nazwanych. Elementy stosunków, którenie znajdują odzwierciedlenia w przepisach prawa są natomiast ustalanena podstawie umowy lub regulaminu, tworząc tzw. umowynienazwane. Stosunek prawny między uczestnikami relacjiopartej na ekonomii współdzielenia stanowi najczęściejpołączenie umów nazwanych (np. umowa zlecenie, umowao dzieło, umowa pożyczki, umowa przewozu) oraz umównienazwanych. Do tak ukształtowanych stosunków znajdązastosowanie zarówno przepisy Kodeksu cywilnego stosowanewprost, przepisy te stosowane odpowiednio, jak i przepisyustaw szczególnych (np. dotyczących kredytów konsumenckich,ochrony praw lokatora itd.).

 

Stosunek prawny między uczestnikami ekonomii współdzielenia może mieć zatem charakter trzech niezależnych umów:

  • między operatorem platformy a odbiorcą usług,
  • między operatorem platformy a dostawcą usług, oraz
  • między dostawcą usług a odbiorcą usług.

 

W takim przypadku odpowiedzialność podmiotów za nieprawidłowe wykonanie świadczeń jest ograniczona do relacji dwustronnej. Analiza dostępnych regulaminów serwisów sharing economy prowadzi do uznania, że operatorzy takich serwisów wskazują najczęściej na brak powiązań prawnych z podmiotami oferującymi swoje usługi za pomocą platformy, a tym samym dążą do rozdzielenia stosunku prawnego łączącego operatorów serwisów z odbiorcami i dostawcami usług od stosunku łączącego samych odbiorców i dostawców usług. Mimo takich zastrzeżeń zawartych w regulaminach platform, nie sposób jednoznacznie stwierdzić, że będą one wywoływać pożądane skutki prawne, tj. spowodują zwolnienie operatora serwisu z odpowiedzialności za szkodę powstałą w wypadku wadliwego wykonania usługi bazującej na ekonomii współdzielenia.

 

Umowy trójstronne

Ponadto z analizy regulaminów serwisów działających na zasadzie ekonomii współdzielenia wynika, że w niektórych przypadkach pomiędzy trzema podmiotami uczestniczącymi w sharing economy powstaje jeden stosunek prawny na podstawie trójstronnej umowy. Konstrukcja taka powstać może zarówno na podstawie wskazanej wcześniej swobody umów albo na bazie umowy przekazu, uregulowanej wprost przepisami Kodeksu cywilnego. Treścią umowy przekazu jest to, że operator platformy (przekazujący) upoważnia tzw. przekazanego (dostawcę usługi) do spełnienia świadczenia na rzecz odbiorcy przekazu, a oprócz tego tenże przekazujący upoważnia odbiorcę przekazu do przyjęcia świadczenia od przekazanego na rachunek przekazującego. Przyjęcie takiego modelu nakłada na operatora platformy odpowiedzialność także w zakresie prawidłowego wykonania usługi między dostawcą a odbiorcą usługi.

 

Ponadto ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną[2] nakłada także na operatorów platform obowiązek przygotowania i stosowania regulaminów, które powinny szczegółowo określać sposoby korzystania z nich tak, aby ich użytkownicy mogli mieć pewność co do obowiązujących ich zasad.

 

Odpowiedzialność operatora

Analizując sposób działania platform typu sharing economy z punktu widzenia przedstawionej ustawy, nie sposób nie wspomnieć o zasadach ograniczenia odpowiedzialności operatora platformy w związku z przechowywaniem danych dostarczanych przez osoby korzystające z takiej platformy. Zgodnie z przepisami tej ustawy, hostingodawca nie ponosi odpowiedzialności za dane znajdujące się na platformie internetowej w przypadku, gdy nie ma wiedzy o ich bezprawnych charakterze. Jednakże wtedy, gdy operator platformy poweźmie informacje o bezprawności takich danych, np. o nielegalnym zwielokrotnieniu utworu, jest zobowiązany do niezwłocznego uniemożliwienia dostępu do takich danych. Tylko taka reakcja na zawiadomienie umożliwi usługodawcy uchylenie się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów prawa poprzez przyjęcie danych na przechowanie. Operatorzy platform sharing economy chętnie powołują się na tę zasadę wyłączenia odpowiedzialności, aby wyłączyć lub ograniczyć konieczność monitorowania zachowań użytkowników ich platform. Jednak warto podkreślić, że nie w każdym przypadku operatorzy platform będą mogli powołać się na to wyłączenie. Jest ono bowiem przewidziane przede wszystkim dla hostingodawców, czyli podmiotów udostępniających zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych. Natomiast operatorzy platform ekonomii współdzielenia często wykraczają swoimi działaniami poza hosting danych. W takich przypadkach nie zawsze będą mogli powołać się na wyłączenie odpowiedzialności przewidziane przepisami ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

 

Przyszłość ekonomii współdzielenia

Niezależnie od tego, jak na to patrzymy, ekonomia współdzielenia jest ogromną szansą i jednocześnie wyzwaniem, które już dziś przyczynia się do zmiany modeli biznesowych i funkcjonowania rynku, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Zmiany tu przedstawione z pewnością będą dużym wyzwaniem dla legislatorów z UE w zakresie dostosowania stanu prawnego do nowych zjawisk rynkowych. Z pewnością rozwój innowacyjnych modeli biznesowych zbiorczo określanych jako ekonomia współdzielenia jest nie do zatrzymania, pozostaje więc jedynie dostosować siebie oraz swój biznes do tego, co nowe i innowacyjne, oraz poczuć się częścią tych zmian, aby nie pozostać w tyle.

 

Jarosław Jastrzębski

radca prawny

prowadzący indywidualną Kancelarię Prawną w Warszawie

www.wlasnosc-intelektualna.com

 

Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info Listopad 2016.



[1] Źródło: (Współ)dziel i rządź! Twój nowy model biznesowy, jeszcze nie istnieje, PwC Polska Sp. z o.o., 2016 r.

[2] Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. DzU 2002, nr 144, poz. 1204.